Nienasycona lekturą

Wpis

wtorek, 28 czerwca 2011

Raymond Chandler "Tajemnica jeziora"

Pozycja ta z pewnością nie należy do nowości na rynku czytelniczym. Odnalazłam ją w bibliotece na półce z moimi ukochanymi kryminałami. Chandlera, jako jednego z klasyków gatunku, po prostu trzeba przeczytać, co nimniejszym uczyniłam - i to nie bez przyjemności. Książka ta wydana w 1943 roku nie straciła nic a nic na swej aktualności.  Oryginalne brzmienie tytułu The Lady in the Lake o wiele bardziej przypadło mi do gustu. Główny bohater, nie tylko tej powieści Chandlera, Phillip Marlowe, jest prywatnym detektywem z Los Angeles. To jego oczyma oglądamy świat przedstawiony. Bohater ma za odnalezienie żony niejakiego pana Kingsleya. Jej zaginięcie, a może raczej ucieczka jest pełna niezrozumiałych faktów. Pojawia się tam narcystyczny kochanek, brutalni policjanci oraz tajemnicza kobieta znaleziona w jeziorze... Powieść jest naprawdę klasykiem gatunku - ciekawa intryga, stopniowanie napięcia, zwroty akcji. Moje zaiteresowanie wzbudził przede wszystkim język - tak bardzo różny od języka współczesnych kryminałów - niemalże poetycki, bogaty w dokładne opisy, niezbyt wulgarny - czytanie sprawia niewątpliwą przyjemność. Intrygujące są portrety bohaterów - wielowymiarowe indywidualności. Najciekawsze wydaje mi się w tej powieści coś jeszcze - otóż fakt, że można było prowadzić śledztwo bez użycia telefonów komórkowych oraz internetu :)

Polecam tę książkę nie tylko miłośnikom kryminału.

-----------------------

Tajemnica jeziora

Raymond Chandler

wyd oryginału : 1943 r

wyd polskie: 1958 r

moje wydanie: 2007 wydawnictwo C&T

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
cirrus29
Czas publikacji:
wtorek, 28 czerwca 2011 11:44

Polecane wpisy